Posiłek w domu czy poza? Coraz częściej w lokalu. Stać nas?

2013-04-03 09:30:05 (ost. akt: 2016-02-17 11:00:19)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

Szybkie tempo życia, stres oraz brak czasu mają swe odzwierciedlenie w codziennym rytmie życia. Restauracje oraz puby traktujemy nie tylko jako miejsce dobrego jedzenia, ale również okazję do zacieśnienia rodzinnych i towarzyskich więzi.

Ostatnie lata przyniosły ogromną popularność kulinarnych programów, co też znalazło swe odzwierciedlenie w codziennym życiu Polaków. Rośnie zainteresowanie obcymi kuchniami, zaś na rynku powstaje coraz większa liczba lokali gastronomicznych. Ubiegłoroczne badania „Polak na talerzu 2012” przeprowadzone przez TNS OBOP potwierdzają, iż regularnie poza domem stołuje się już co drugi z nas.

Dlaczego jemy poza domem?


Brak czasu oraz nierzadko umiejętności kulinarnych skłania niejednego Polaka do zamawiania jedzenia do domu, czy też udania się na posiłek do restauracji. Z badań przeprowadzonych przez Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych wynika, iż w przeciągu ostatnich 3 lat liczba osób jedzących na mieście wzrosła o 50 proc. Ówcześnie jedzenie stało się nie tylko zaspokojeniem podstawowych potrzeb fizjologicznych, ale także stanowi okazję do miłego spędzenia wolnego czasu.

Najbardziej aktywne w tym zakresie są kobiety, które coraz częściej wykorzystują lokale gastronomiczne do spotkań towarzyskich, a także, jako alternatywę domowego, rodzinnego obiadu. Mężczyźni z kolei przodują w zakresie częstotliwości wizyt w tychże lokalach. Odwiedza je prawie 80 proc. z nich. Ile wydaje się przy tym pieniędzy?

Portfel smakosza


Badania pokazują, iż smakoszami polskich restauracji są osoby do 35. roku życia, na co dzień będące drobnymi przedsiębiorcami lub też tzw. wolnymi strzelcami. Średnio wydają one w lokalach ok. 92 zł miesięcznie. Niewiele mniej, bo ok. 68 zł na jedzenie w restauracji, wydają ci zatrudnieni na etat. Co zaskakujące, coraz więcej osób w wieku emerytalnym stołuje się poza domem, wydając przy tym aż 55 zł miesięcznie. Listę osób zamykają rolnicy oraz osoby utrzymujące się z niezarobkowych źródeł, odpowiednio wydając ok. 40 i 36 zł miesięcznie.

Dane pokazują również wysoki udział, tego typu wydatków, w domowym budżecie osób do 24. roku życia.
- Gośćmi restauracji są najczęściej osoby młode, ponieważ liczy się dla nich nie tylko dobre i szybkie jedzenie, ale także możliwość spędzenia wolnego czasu w gronie znajomych oraz rodziny. Przy wyborze restauracji zwracają oni uwagę nie tylko na cenę, ale także lokalizację restauracji, stąd też największą popularnością cieszą się modne lokale, usytuowane w centrum miasta – mówi Radosław Szwugier, restauracja Klub Spadkobierców w Łodzi.

Niezmienne gusta kulinarne


Pomimo coraz większej liczby lokali serwujących azjatycką, czy też indyjską kuchnię, Polacy pozostają tradycyjni w wyborze posiłków. Badania TNS OBOP pokazują, iż co drugi Polak gustuje w polskiej kuchni, wybierając najczęściej: bigos, kotlet schabowy czy też mielony. Na drugim miejscu, co do popularności są pizzerie, które obecnie wybiera ok. 60 proc. rodaków. Na uwagę zasługuje fakt rosnącego zainteresowania obcymi kuchniami: japońską, włoską czy też indyjską.

Wynika ono z coraz większej świadomości w tym zakresie oraz ze zmiany upodobań Polaków, która nastąpiła na skutek coraz częstszych podróży zagranicznych, a także wzrostu zasobności naszych portfeli. Jednak nadal w większości przypadków wybór, ze względu na cenę, pada na przydomową kuchnię chińską czy też wietnamską.

Wraz z rosnącą popularnością telewizyjnych programów kulinarnych oraz seriali, których akcja toczy się wokół kuchni, rośnie zainteresowanie polską gastronomią. Pomimo stosunkowo niskich zarobków Polacy lubią dobrze zjeść, przecząc stwierdzeniu, iż „pełen brzuch przeszkadza w pracy”.
Informacja prasowa

Komentarze (9)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Roman #1045061 | 88.156.*.* 5 kwi 2013 20:32

    No za 68 PLN to można zaszaleć w restauracji!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. herbatnik #1042755 | 88.156.*.* 3 kwi 2013 18:26

    Ja staram się zabierać swoją rodzinkę na niedzielny obiad do jakiejś (trywialnie - knajpy) restauracji, przynajmniej raz dwa razy w miesiącu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. do emeryta in spe #1042341 | 212.183.*.* 3 kwi 2013 11:58

    przykro ze musze rozczarowac,ale 63-letnia emerytowana pielegniarka napewno nie nalezy do uprzywilejowanych.Gotowanie w domu moj drogi emerycie nie ma nic wspolnego z wolnoscia w jakiejkolwiek formie.Naet ten kto gotuje w domu od czasu do czasu idzie do restauracji,ale to zupelnie inny rozdzial.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. do magda 76 #1042335 | 212.183.*.* 3 kwi 2013 11:54

    droga Magdo,To twoja sprawa ze nie masz ochoty stac w kuchni-masz do tego prawo i nikt cie nie zmusza.Tematem jest rzekomy brak czasu,a nie ochoty.A tak na marginesie umiejetnosc gozowania to nie jest tzw.nizsze zajecie -to po prostu sztuka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. dokąd się śpieszą? #1042283 | 46.186.*.* 3 kwi 2013 10:58

    W świetle wczorajszego artykułu w GO o bijącym kolejne rekordy bezrobociu, to brzmi jak spóźniony żart

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (9)