To nie musi boleć

2015-09-22 13:17:38 (ost. akt: 2015-09-22 17:23:11)

Autor zdjęcia: pixabay.com

Podziel się:

Obawa przed bólem to, jak wynika z badań przeprowadzonych przez TEOXANE Laboratories powód, dla którego aż 64,3 proc. pacjentów boi się poddać zabiegowi z użyciem kwasu hialuronowego. Strach mija już po pierwszych minutach, ale można pozbyć się go wcześniej, przed wizytą w gabinecie. Jak? Poznaj 3 sposoby lekarzy medycyny estetycznej na minimalizowanie nieprzyjemnych doznań w trakcie zabiegów estetycznych.

Pierwszy sposób to znieczulenie maścią znieczulającą – najpowszechniejsza metoda stosowana niemal w 100 proc. przypadków. Osobom szczególnie wrażliwym na ból lekarze mają do zaoferowania natomiast preparaty zawierające łagodzącą ból lidokainę oraz alternatywny sposób podawania kwasu – za pomocą automatycznego pena. Bezprzewodowe urządzenie wyręcza lekarza w wymagającej niejednokrotnie użycia siły czynności wprowadzenia kwasu, pozwala regulować jej tempo, ilość podawanego żelu, tym samym ograniczając ból związany z aplikacją do minimum.

1. Znieczulająca maść
Posmarowanie miejsca zabiegu maścią znieczulającą to zazwyczaj punkt wyjścia do komfortowego, niebolesnego zabiegu. Wiele zależy w tym względzie od naszego indywidualnego progu bólu. – Każdy reaguje na ból w inny sposób. Są tacy, którzy i bez znieczulenia ledwo odczuliby wkłucie czy wprowadzenie gęstego kwasu, jak również osoby, u których sam widok strzykawki wzbudza strach i powoduje, że miejsce zabiegu nagle zaczyna boleć. Ocenieniu progu bólu pacjenta służy wywiad przeprowadzany z nim przed zabiegiem. To najlepszy moment, aby powiedzieć o swoich niepokojach i dobrać metodę, która sprawdzi się w indywidualnym przypadku – wyjaśnia Dorota Mielecka-Trzepizur z centrum dermatologii estetycznej i laseroterapii. - Znieczulająca maść minimalizuje odczuwanie bólu w czasie trwania zabiegu. Po posmarowaniu należy odczekać ok. 0,5 godz. W przypadku dużej wrażliwości można w trakcie zabiegu wspomagać znieczulenie innym rodzajem maści znieczulającej, jak również zastosować preparat z lidokainą.

2. Łagodząca ból lidokaina
W preparatach na bazie kwasu hialuronowego stężenie lidokainy wynosi zazwyczaj 0,3%. Już taka dawka jest wystarczająca i czyni zabieg dużo bardziej komfortowym. – Tego typu preparaty działają na zasadzie „im dalej, tym lepiej”, co oznacza, że każde kolejne wkłucie prowadzi do dalszego znieczulenia. Lidokaina jest stosowana w medycynie jako środek miejscowo znieczulający i z reguły podawana właśnie przezskórnie, w formie aerozolu lub żelu. W preparatach na bazie HA związek znieczulający występuje w jednej strzykawce z kwasem hialuronowym – wyjaśnia ekspert.

3. Zbawienny długopis
Jest jeszcze trzecia możliwość zwiększenia komfortu zabiegu – wykorzystanie podczas iniekcji automatycznego przyrządu wielkości długopisu (pena), który umożliwia równomierną aplikację żelu w komfortowy sposób. Wyposażony w bezprzewodowy mechanizm przyrząd to odpowiedź na rosnące zainteresowanie zabiegami z użyciem kwasu, a także zapotrzebowanie pacjentów, których przed zastrzykami powstrzymuje obawa przed bólem. Badania TEOXANE dowiodły, że te innowacyjne przyrządy szczególnie sprawdzają się na najwrażliwszych obszarach twarzy, czyli np. w okolicy ust czy oczu.

4. Ciekawostki
Czy wiesz, że: okolica oczu to jeden z obszarów przysparzających najmniej problemów ze znieczuleniem. Skóra w tym miejscu wyjątkowo szybko (w ok. 3 min.) się znieczula. Najwrażliwszym obszarem na ból – ponieważ mocno unerwionym – są usta, które po zabiegu pozostają bardziej czułe na dotyk. Na obrzęk, jeżeli wystąpi, w tym miejscu można zastosować żelowy okład chłodzący, który załagodzi efekt zaczerwienienia.
www.newderm.pl

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB