Zakochałam się w bieganiu

2016-04-01 12:12:00 (ost. akt: 2016-07-21 14:03:10)

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Podziel się:

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że bieganie zmieni moje życie, na pewno bym w to nie uwierzyła. Dlaczego? Bo gdy ktoś opowiadał mi o bieganiu, odpowiadałam: "Wolę rower" – opowiada Miłosława Wasiak z Olsztyna.

Dzięki bieganiu nie schudłam 10 kg, nie wygrałam wielkich pieniędzy, nie stałam się światowej klasy biegaczką. Uważam, że zyskałam dużo więcej. Bieganie zmieniło całkowicie moje życie, ukształtowało osobę, którą teraz jestem. Zawsze byłam aktywna, jednak do biegania nigdy nie mogłam się przekonać. Zmieniło się to w ubiegłym roku. W maju wzięłam udział w biegu uniwersyteckim. Dystans - 10 km, czyli taki, jakiego nigdy wcześniej nie przebiegłam. To było nie lada wyzwanie. Nie myślałam o wyniku czy nagrodach, chciałam tylko dobiec do celu. Udało się. Zdobycie mety było przekroczeniem własnych barier, pokonaniem ograniczeń i słabości, poczuciem spełnienia, satysfakcji i ogromnej radości. Zawody zagościły w moim życiu.

Co one mi dają? Przekonanie, że jak czegoś chcę, to mogę to osiągnąć. Wiara w swoje możliwości i pozytywne nastawienie wystarczą, abym osiągnęła swój cel. Poza tym ludzie. Poznałam wspaniałych pasjonatów, na których mogę liczyć w wielu sytuacjach. Są dla mnie ogromnym wsparciem i wierzą we mnie, gdy ja w siebie nie wierzę. Bieganie uczy mnie wyznaczania celów i konsekwentnego dążenia do ich osiągnięcia. Daje mi radość, wolność i wytrwałość. Robię to, co lubię, mam pasję, doceniam i cieszę się z małych rzeczy.

Jak zmotywować się do biegania? Tak jak do każdego przedsięwzięcia w naszym życiu. Nie znam idealnego przepisu. Warto jednak zapamiętać trzy zasady – nigdy nie lekceważcie swoich możliwości, zawsze bądźcie wytrwali w dążeniu do celu, nie spoczywajcie na laurach tylko się rozwijajcie! Gdy pobiegniecie, nie będziecie mogli się zatrzymać.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. luki #1966129 | 188.146.*.* 1 kwi 2016 16:47

    Miałem to samo, jak już ktoś ma za sobą tę "barierę" i walkę z samym sobą na 5,10 czy półmaraton to niech rozwazy przyjazd do Krteowin 02-07-2016 r. by wystartowac w Biegu o Perłę Jeziora Narie - to dopiero rzeźnia i walka ze swoimi słabościami :) a klimat super. Do pokonania jedyn a 33Km

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz