Mama fit ćwiczy razem z dzieckiem

2016-04-19 14:42:58 (ost. akt: 2016-04-19 14:47:55)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Podziel się:

Masz małe dziecko i mało czasu na zrzucenie wagi po ciąży? Jest alternatywa! Ćwicz z dzieckiem. Filmiki fitmam podbijają internet. Ale i w realu taka aktywność cieszy się popularnością.

Młode mamy chcą w podskokach zrzucić nadprogramowe kilogramy. Zastanawiają się tylko, jak połączyć ćwiczenia z opieką nad niemowlakiem. Inspiracji szukają w internecie. A w sieci można znaleźć wiele pomysłowych mam, które znalazły na to swój patent. I udowadniają, że zabawę z dziećmi można połączyć, a nawet np. trójka bardzo ruchliwych maluchów nie jest przeszkodą. Pociechy są zachwycone. Już z niemowlakiem można wykonywać wszystkie proste ćwiczenia: przysiady, skłony, a nawet brzuszki.

Jeszcze do niedawna zajęcia dla mam z małymi dziećmi odbywały się w jednym z olsztyńskich klubów fitness. Olsztyńskie mamy wykonywały ćwiczenia, które można wykonywać razem z dzieckiem „wykorzystując” je jako ciężarek. Dzięki takiej aktywności miały możliwość wysmuklenia figury, wspólnej zabawy z dzieckiem i kształtowania więzi z maluszkiem. Niestety na razie zajęcia są zawieszone, bo mamy z dziećmi po prostu… przestały przychodzić. Może wiosną biegają z wózkami? Na szczęście są plany, by od września reaktywować zajęcia.

— Zaczęłam przychodzić z córeczką miesiąc temu. To było znakomite rozwiązanie. Nie musiałam martwić się, że muszę organizować opiekunkę, bo przychodziłyśmy razem — tłumaczy Joanna Jastrzębska, mama 1,5-rocznej Danusi. — To świetny pomysł, by nie tylko popracować nad sylwetką, ale też znakomicie poprawia humor i wyzwala endorfiny. Kiedy Danusia była mniejsza, wychodziłyśmy na długie spacery. Kiedy dorosła, zaczęłam rozglądać się za inną alternatywą. Te zajęcia były świetne. Na pewno wrócę tutaj we wrześniu.

35-letnia Dorota opowiada, że zaczęła kiedy pewnego dnia chciała założyć swoją ulubioną sukienkę w rozmiarze 38 i okazało się, że jest za mała.
— Mąż powiedział wtedy do mnie. Jesteś matką, urodziłaś dziecko i wyglądasz dobrze. Zaakceptuj to. Zezłościł mnie strasznie? Rozpoczęłam ćwiczenia w domu — wspomina. — Na początek poszła Mel B. Spotykałyśmy się z koleżanką i ćwiczyłyśmy, kiedy dzieci miały poobiednią drzemkę. Potem odkryłam, że znakomitą frajdę i nam, i dzieciom, sprawia wspólne bieganie z wózkiem. Założyłyśmy dres, wygodne buty i zaczęłyśmy biegać. Myślałyśmy, że ludzie będą patrzeć na nas z dezaprobatą. Myliłyśmy się. Stało się inaczej. Na trasie czekało nas dużo pozytywnej energii i uśmiechów. A, i co najważniejsze. Dziewczyny, nie chudniecie dla męża czy chłopaka. Robicie to dla siebie. Ja dzięki temu wyrzucam z siebie cały stres, który nagromadzi się w ciągu dnia i wracam do domu uśmiechnięta. Leon ma już 10 miesięcy i nasze wspólne bieganie też mu się podoba. Widzę, że sprawia mu ogromną frajdę. Nie trzeba dużo, by cieszyć się wspólnymi chwilami z dzieckiem, a przy okazji pracować nad formą. Ja dziś bez ruchu nie wyobrażam sobie życia.
Kajot

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB