25 godzin w biegu, czyli AKM Olsztyn świętuje i wspiera Sebastiana

2016-09-23 15:19:28 (ost. akt: 2016-09-23 15:55:34)

Autor zdjęcia: MN

Podziel się:

Amatorski Klub Maratończyka w Olsztynie ma już 25 lat. Przyjdź na wyjątkowe urodziny. W pierwszy weekend października wspólnie z organizatorami akcji opanujecie ścieżkę rekreacyjną wokół Jeziora Długiego.

1 października to ważny dzień dla olsztyńskich biegaczy również dlatego, że rusza piąta edycja cyklu CITY TRAIL. I to właśnie od biegu nad Jeziorem Długim rozpoczniemy nasze świętowanie. Punktualnie o 11.00 wystartujemy w biegu, który jednocześnie będzie mistrzostwami grupy AKM Olsztyn na dystansie 5km. Co to oznacza? Że w pierwszą sobotę października poznamy najszybszych biegaczy naszego klubu - Mistrza i Mistrzynię AKM Olsztyn. Nagrodami dla najlepszych będą pakiety na cały cykl CITY TRAIL w Olsztynie oraz sprzęt sportowy.

O 15.00 zapraszamy do Leśna Fun&Grill na start naszej wyjątkowej sztafety. Aby uczcić 25 urodziny przez 25 godzin będziemy biegali po utwardzonej części ścieżki rekreacyjnej - 2,5 kilometrowej pętli między ulicami Leśną, Bałtycką z wykorzystaniem mostka na jeziorze. Do celebrowania pięknego jubileuszu zapraszamy wszystkich chętnych. Wystarczą chęci oraz wygodne buty. Dołączyć można w dowolnym momencie, na dowolnym dystansie, biegiem w dowolnym tempie. Planowane tempo prowadzącego sztafetę - każda zmiana potrwa jedną godzinę - będzie oscylowało w granicach 5.20-5.30min/km. Finał imprezy odbędzie się w niedzielę, 2 października o godz. 16. Ostatnią zmianę sztafety poprowadzą najstarsi aktywni biegacze grupy: Stefan Kurdyła, Janek Ambrożko i Sergiusz Demczuk. Swoją obecność zapowiedziało również wielu byłych biegaczy, którzy przed 25 laty tworzyli podstawy biegania w stolicy Warmii i Mazur. Wśród nich inicjator powstania klubu i pierwszy prezes Zdzisław Kalinowski.

- Na początku lat 90-tych biegało nas może 10-15 osób. Klub zrzeszał pasjonatów biegania wcześniej skupionych przy TKKF-ie. 80% treningów odbywało się lesie miejskim za dawnym WDK-iem. Kiedy trzeba było odbyć trening po nawierzchnii asfaltowej spotykaliśmy się na Jarotach i biegaliśmy w kierunku Butryn. W ciągu godziny mijały nas może ze 3 samochody. Jeżeli ktoś nie zdążył przeprowadzić treningu przy świetle dziennym pozostawało bieganie wzdłuż ulicznych latarni. Najpopularniejsze były ulice Dworcowa, Kętrzyńskiego, Pstrowskiego. Pamiętam, że na zawody najczęściej jeździliśmy do Warszawy i Trójmiasta. Braliśmy udział w historycznych już maratonach: Pokoju w Warszawie, Juranda w Szczytnie czy Grunwaldzkim z pól Grunwaldu do Olsztyna - wspomina Zdzisław Kalinowski.

Droga Biegaczko! Drogi Biegaczu! Zapraszamy Ciebie do udziału w wyjątkowych urodzinach. Zarezerwuj sobie weekend na aktywne świętowanie jubileuszu naszego klubu. Bądź z Nami, bez Ciebie nie biegamy!
- Bieg ten też ma na celu pomoc choremu na zanik mięśni Sebastianowi. To świetny 19-letni chłopak, który chce żyć i czerpać z życia ile się da, zdając sobie sprawę ze swojej choroby. Nie poddaje się i walczy cały czas! Jeszcze ma trochę marzeń...Jest fanem piłki nożnej, siatkowej oraz boksu. Uczy się w Studium Policealnym. Choroba jest nieuleczalna. Stan Sebastiana wymaga ciągłej rehabilitacji, a to niestety jest związane z wysokimi kosztami. Ćwiczenia rehabilitacyjne, dojazdy do ośrodków rehabilitacyjnych, specjalistyczny sprzęt, zakup wszystkiego do higieny i pielęgnacji znacznie przewyższają możliwości finansowe jego rodziny. Mama wychowuje go samotnie. Chorobę można spowolnić poprzez systematyczną rehabilitację, właściwą dietę oraz kontrolować stan zdrowia u specjalistów.
organizatorzy

Szczegóły - Kliknij!


Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB