Przed metą walczę o każdą sekundę

2017-03-17 12:00:00 (ost. akt: 2017-03-17 10:30:16)

Autor zdjęcia: Łukasza Szwaj Photography

Podziel się:

O swojej pasji opowiada Marcin Bartnikowski, biegacz amator z Olsztyna.

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się przypadkiem. Nie przypuszczałem, że będę biegał w zawodach. Tym zaraził mnie mój trener od ćwiczeń siłowych. Chciałem sobie i jemu udowodnić, że dam radę, więc wystartowałem w Biegu Niepodległości w Gdyni w 2015 r. na dystansie 10 kilometrów. To było coś niesamowitego. Zacząłem trenować. Biegałem sam dla siebie przez rok. W listopadzie ubiegłego roku postanowiłem przejść na wyższy poziom. Mam trenera od joggingu, zbilansowaną dietę i pasję, która sprawia mi satysfakcję. Biegam dla siebie i moich wyników.

Zawody są miejscem, gdzie mogę się sprawdzić i powalczyć sam ze sobą oraz innymi uczestnikami. Uwielbiam końcówki biegów, gdzie nie mam już siły, a walczę o każdą sekundę. Uwielbiam, jak wpadam na metę, bo w jednej chwili wszystko odpływa, całe zmęczenie i walka. Wiem, że pobiegłem najlepiej jak mogłem, dałem z siebie wszystko, co mogłem dać. Jestem po prostu szczęśliwy. Biegam, bo lubię i chcę, a nie dlatego, że muszę. Każdy ma inną motywację, ja chciałem poczuć się lepiej, popracować nad sylwetką, zrzucić kilogramy.

Teraz najważniejsza jest chęć bycia lepszym niż rok temu, niż miesiąc temu czy wczoraj. Swoją pasją przez przypadek zaraziłem też całą moją rodzinę, a przede wszystkim syna, który bardzo polubił bieganie. Wspólnie spędzony czas z rodziną pod czas zawodów to najważniejsza korzyść z biegania. Ich kibicowanie i doping jest nieoceniony. Na początku marzenia były proste – aby dobiec do mety bez zawału. Skupiłem się przede wszystkim na biegach 5-kilometrowych i pokonywaniu ich w jak najkrótszym czasie. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia i teraz po roku biegania chciałbym zwiększyć dystans biegów do 10 kilometrów, a także wziąć udział w półmaratonie.

Bieganie w pigułce - kliknij!



Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB